
Jest to pierwszy wpis z nowego cyklu Ja zwierzę, w którym będę opisywać poszczególne cechy ludzi, które przypisuje się również zwierzętom. Jakby nie było człowiek to także zwierzę, tylko takie, które posiada rozum i sumienie.
Chyba każdy ma w swoim domu takie miejsce, czy to szafa, czy pudełko, gdzie trzyma klamory, których ani nie potrzebuje, ani nie może się pozbyć. Zbieramy mnóstwo różnych rzeczy, od porcelanowych figurek, przez ulotki z nowych fitness clubów, po broszury promujące miejsca godne odwiedzenia.

Półki uginają się pod ciężarem książek, które nigdy nie zostaną przeczytane raz ponowny, o ile w ogóle były czytane. Sama mam w domu kilka takich książek, które mimo że leżą na półce jakieś 30 lat, to i tak niektóre z nich ciągle miały jeszcze niepoprzecinane kartki, które nie zostały przedzielone w czasie drukowania.
Skąd się wzięło określenie „chomikowanie”? W naturze tych małych zwierzątek jest magazynowanie pożywienia w jakimś ustronnym miejscu, na przykład kącie klatki lub pod małym plastikowym domkiem. Trzymają tam wszystko, do końca nie jest mi wiadome po co, nigdy nie miałam chomika. Jeżeli czyta ten wpis jakiś specjalista od gryzoni, może pochwalić się swoją wiedzą w komentarzu.

Jakie rzeczy są chomikowane przez ludzi? Oprócz tych co wymieniłam, zbieramy jeszcze starty niepotrzebnych śmieci, które wydaje nam się, ze jeszcze będą przydatne kiedyś. Jakieś deski, które mogą być przerobione na półki, szmaty, z których może babcia uszyje ubranko dla lalki, notatki, które przydadzą się dla potomności. Powiedzmy sobie szczerze, NIE POTRZEBUJEMY TEGO.
Zbieramy setki różnych rzeczy w nadziei, że kiedyś się nam przydadzą albo po prostu nie wiemy co z tym mamy zrobić i zamiast to wyrzuć chowamy to w szafie.
W wyniku tego toniemy w stertach niepotrzebnych śmieci, których przybywa, a my nie wiemy co z tym zrobić. Narzekamy na brak miejsca w mieszkaniu, kupujemy większe, a potem kolejne, żeby zmieścić te wszystkie graty. Zamiast wyrzucić te, co już na zagracają przestrzeń, kupujemy kolejne.

Powiedzmy sobie dość! WYRZUĆMY TO, CO NIEPOTRZEBNE, Z NASZEGO MIESZKANIA I Z NASZEGO ŻYCIA! Nie musimy wcale się tym zasypywać, trzeba tylko stanowczo powiedzieć – NIE CHCIAŁEM/AM CIĘ, NIE POTRZEBUJĘ I NIGDY NIE BĘDĘ ZA TOBĄ TĘSKNIĆ!
chomiki głównie hałasują ;]
Tu się nie zgodzę. Sam jestem zbieraczem z zamiłowania. Zbieram książki (tak półki się uginają). zbieram płyty i wiele innych rzeczy. Podobno mam to po ojcu. Nie uważam tego za coś negatywnego. To wynika z chęci posiadania czegoś, pochwalenia się czymś. Kocham moje książki i nie wyobrażam sobie oddać ich do biblioteki by ktoś tam je niszczył i dotykał brudnymi łapskami.
Ja też mam setki książek w swoim domu i również bym ich nie oddała nikomu. Jednak są pewne rzeczy, które trzymam, a nie wiem po co, ani jak się ich pozbyć. Są i zajmują miejsce, które w tym miejscu mogłyby zająć choćby te książki, na które już nie mam półek