
Niedawno przeczytałam na Onecie, że ostatnio bardzo popularna brytyjska księżna Katarzyna chudnie w oczach i staje się inspiracją na zwolenniczek ruchu “pro-ana”. Zainteresowało mnie to i postanowiłam poszukać jakichś informacji na ten temat.
Wpisując w Google hasło “pro ana” znalazłam mnóstwo blogów prowadzonych przez nastolatki, które ogłaszają całemu światu, że czują się grube i zamierzają schudnąć. Wzorują się na wychudzonych modelkach, ich wymarzonym rozmiarem jest XS, a idealna waga dla nich nie istnieje. Kierują się łacińskim hasłem “Quod me nutrit me destruit”, czyli “Co mnie żywi, niszczy mnie”. Zastanawia mnie, co sprawia, że te dziewczyny wierzą w takie bzdury?
Na jednym z blogów dziewczyna-motylek napisała “słabo mi się robi na myśl ile na tym talerzu jest kalorii ;/ blee… każdy się opycha pączkami… i tyje w oczach… a my? my odżywiamy się zdrowo i nie będziemy mieć problemów z otyłością”*. Nieodżywianie się w ogóle raczej nie jest zdrowym odżywianiem. Na innym blogu można było znaleźć dekalog motylka (mający 13 punktów, tak na marginesie), który mówi między innymi, że:
- Nigdy nie jesteś “zbyt” chuda.
- Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły.
- Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.
- Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej.
- Musisz znienawidzić jedzenie i pokochać głód.
- Nie będziesz jadła bez poczucia winy.
- Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to.*
To tylko kilka z zasad, którymi kierują się “motylki”. Na innym blogu znalazłam instrukcję ukrywania przed bliskimi swojego obsesyjnego odchudzania, oto kilka z jej punktów:
#5 Jeśli podczas jedzenia ktoś cię obserwuje, udawaj, że jesz. Później wypluj jedzenie do kubka, kiedy będziesz „pić”
#8 Zupę można wylać do kubka trzymanego pod stołem, a potem… Ale najlepiej wlać ją z powrotem do garnka.
#10 Postaraj się niczego nie połykać. Weź trochę jedzenia w usta (zapamiętaj i określ jego smak, zapach itp.), po czym wypluj je – poczujesz się mniej więcej tak jakbyś rzeczywiście to zjadła, a i ochota na dalsze porcje minie.
#37 Zamykaj się w pokoju zapewniając, że masz dużo nauki. Potem ćwicz do wieczora.*
Autorki tych blogów przekonują inne nastolatki, że jedzenie jest złe, jeżeli zjedzą choćby okruszek to zasługują na karę, każą im okłamywać swoje rodziny, wszystko dlatego, żeby być przeraźliwie chudym.

Czytając te blogi jestem przerażona. Nie mogę uwierzyć, jak te młode dziewczyny mogą doprowadzać się do takie stanu i być z siebie dumne, karać się za zjedzenie kromki suchego chleba i być przekonane, że muszą ciągle chudnąć, bo inaczej nigdy nie będą szczęśliwe.
To już nie jest zwykła anoreksja. Anorektycy zwykle nie zdają sobie sprawy z tego, że są chorzy. Tutaj te tzw. motylki celowo doprowadzają się do choroby, żeby “dobrze” wyglądać.
Po przejrzeniu tych blogów dochodzę do wniosku, że internet jest na prawdę niebezpieczny. Gimnazjalistki żyją pod presją swoich koleżanek z klasy, szkoły, podwórka, a teraz jeszcze obcych dziewczyn piszących te straszne bzdury na blogach. Większość z tych blogów prowadzą nastolatki, które pojęcia nie mają na temat tego, co jest dobre, zdrowe, ładne, nie mówiąc już o podstawowej wiedzy (przykładem jest ten trzynastopunktowy “dekalog”).
Powstało wiele blogów przeciw tej idiotycznej i niebezpiecznej modzie, między innymi blog Anty pro ana, na którym można znaleźć definicje anoreksji, bulimii, opisy ich konsekwencji i historie dziewczyn, które także kiedyś chciały być motylkami, ale na szczęście udało im się z tego wyrwać.
Przeraża mnie ta moc internetu, dzięki któremu można łatwo dotrzeć do nieszczęśliwych i niewykształconych nastolatek, dla których wygląd jest najważniejszy. Wpisując w Google hasło “pro ana” znalazłam 17,9 mln stron, kiedy wpisałam “zdrowe odżywianie” stron było tylko 2,4 mln.

Dziewczyny, zastanówcie się! I pomyślcie, czy te modelki na zdjęciach na prawdę wyglądają tak, jak byście chciały wyglądać. Czy na prawdę waszym marzeniem jest wyglądać, jakbyście dopiero opuściły KL Auschwitz? Śmiertelność anoreksji bez leczenia wynosi około 20%**. Jeżeli ruch pro ana będzie dalej stawał się coraz to popularniejszy, ten procent się zwiększy.
*Ortografia, literówki i interpunkcja poprawione.
**Dane ze strony www.anoreksja.net.pl
[...] Głupota, czy po prostu niewiedza? [...]